Kategorie
F

Frambach Ludwig, Doniosła Rola Świata Nicości: „Twórcza Bezinteresowność” Salomo Friedlaendera (tekst)

Fragment

We wszystkich poważniejszych dyskusjach na temat twórczości i terapii Gestalt wymieniać powinno się nazwisko Salomo Friedlaendera. Powinno się go obdarzać szczególnym uznaniem gdyżbył nie tylko jednym z głównych teoretyków terapii Gestalt, ale również ze względu na jego dorobek związany z tematyką twórczości, do której nawiązał już w samym tytule jego głównego dzieła Twórcza Bezinteresowność (1918). Mimo to, Friedlaender pozostaje prawie zupełnie nieznany wśród terapetów Gestalt (zwłaszcza tych, którzy nie mówią po niemiecku), nawet gdy Fritz Perls otwarcie mówił o inspiracji jaką czerpał z jego filozofii przy rozwijaniu swojego podejścia do psychoterapii:

“Przez długi czas w moim życiu należałem do ludzi, którzy mimo, iż interesowali się teorią filozofii i psychologii, nie potrafili wynieść pożytku z jej studiowania, dopóki nie zacząłem czytać dzieł Sigmunda Freuda, które jeszcze wtedy znajdowały się całkowicie poza kręgiem nauk akademickich, podobnie zresztą było w przypadku filozofii Twórczej Bezinteresowności S. Friedlaendera.” (Perls, 1969, s.13).

W swojej pierwszej książce, Ja, Głód i Agresja (1969), Perls bardzo dobitnie podkreśla istotny wpływ obydwu powyższych postaci na formowanie się jego własnego myślenia: Sigmund Freud był jednym z najbardziej znanych intelektualistów XX wieku i znaczenie freudowskiej teorii psychoanalitycznej jako głównego źródła terapii Gestalt, mimo początkowych oporów, przyjmuje się już od dawna bez większych zastrzeżeń (Bocian, 1994, 1995a, b); tymczasem jednak wpływ poglądów Salomo Friedlaendera na rozwój teorii terapii Gestalt pozostaje w dalszym ciągu mało znany i niewystarczająco doceniony.

Dodatkowe uwagi

Rozdział zaczerpnięto z książki Margerity Spagnuolo Lobb i Nancy Amendt-Lyon (red.) pt.: Licencja Artystyczna: Sztuka Terapii Gestalt; Wien Springer-Verlag, 2003; str.: 113-127. (Tłumaczenie z niemieckiego przez Nancy Amendt-Lyon)

Tłumaczenie na j. polski

Piotr Mierkowski

Odnośnik

Artykuł znajduje się tutaj: bibliotekagestalt.pl/dokumenty/Frambach_Ludwig.pdf

Kategorie
M

Mierkowski Piotr, Kilka Słów Wprowadzenia do Przewodnika po Teorii Self w Terapii Gestalt (tekst)

Fragment

Autoportret jest prawdopodobnie najbardziej osobistą formą ekspresji artysty. Jest to ostateczny środek samoanalizy, stanowiący okazję do autorefleksji, wyrażania siebie oraz autopromocji. Autoportret to potężny środek umożliwiający artystom przetrwanie i historyczne uznanie ich dorobku; zapewnia w pewnym sensie nieśmiertelność postaci artysty, tak jak było to np. w przypadku jednego z moich ulubionych malarzy, jakim jest Jacek Malczewski, któremu przypisuje się autorstwo co najmniej stu pięćdziesięciu autoportretów (!) malowanych olejem, nie licząc już nawet małych karykatur i rysunków, z jego podobizną. Kilka z tych autoportretów m.in. ten z pisanką (obok) znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego w Poznaniu.

Autoportret może być jednak czasami o wiele mniej ostentacyjny, bardziej enigmatyczny lub ukryty; rozpoznawalny tylko przez przyjaciół i „osoby wtajemniczone”. Przykładem jest np. autoportret Lorentzo Ghiberta, słynnego rzeźbiarza, który umieścił go na wykonanych przez siebie z brązu drzwiach chrzcicielni we Florencji w początkach XV wieku, lub autoportret Michała Anioła na fałdach skóry św. Bartłomieja, którą apostoł trzyma w ręku na monumentalnym fresku Sądu Ostatecznego w Kaplicy Sykstyńskiej.

Miejsce publikacji i data:

Londyn, 20 lutego 2020

Odnośnik

Link jest tutaj: https://www.gestalttherapist.co.uk/phdi/p1.nsf/imgpages/1838_Self.pdf/$file/Self.pdf

Kategorie
B

Bloom Dan, W poszukiwaniu procesu grupowego w terapii Gestalt: proces grupowy jako proces self (tekst)

Fragment

Miałem misję. Poszukiwałem gestaltowskiej teorii procesu grupowego. Może wydawać się to prostym zadaniem – istnieją bowiem obszerne teorie procesu grupowego, a wiele z nich spokrewnionych jest z terapią Gestalt.
Szukałem opisu procesu terapii grupowej, wyłaniającego się płynnie z teorii Gestalt, która została pierwotnie sformułowana przez Perlsa, Hefferline’a i Goodmana (1951), a następnie rozwijana była przez współczesnych terapeutów Gestalt. Poszukiwałem modelu, który nie zapożycza innych sposobów rozumienia procesu grupowego, ale dzięki opracowaniu bazowej teorii Gestalt (Bloom, 2004), wyjaśnia i analizuje doświadczenie grupowe z perspektywy jej fenomenologicznego paradygmatu. Nie miało to być sprzeczne z innymi modelami teoretycznymi grupy, chodziło o przedstawienie odrębnego modelu terapii Gestalt.
Założony przeze mnie cel doprowadził mnie do następującego wniosku: proces grupowy w terapii Gestalt realizuje sekwencję kontaktu (Perls i in., 1951, s. 418) oraz self wyłaniającego się z pola (Philippson, 2001), które jest w sposób jawny i domyślny społeczne i relacyjne (Jacobs, 2005). „Ja” i „my”osadzone w swoim fenomenologicznym polu, naprzemiennie doświadczane są jako figura i tło. Z tej perspektywy możemy stosować fenomenologiczny opis procesu grupowego jako procesu self.

Tłumaczenie:

Anna Bal, Natalia Żuk-Michałowska

Odnośnik:

Artykuł znajduje się tutaj.

Obraz:

Group with Parasols, John Singer Sargent, 1905

Kategorie
T

Tarkowski Iwo, Schizofrenia i twórcze przystosowanie. Spojrzenie z perspektywy terapii Gestalt na tematykę doświadczenia psychotycznego (tekst)

Fragment

Pomysł zajęcia się tematem schizofrenii i zaburzeń z kręgu schizofrenii zrodził się, gdy zacząłem pracować w Szpitalu MSWiA w Jeleniej Górze, na oddziałach Dziennym Psychiatrycznym Ogólnym dla Dorosłych oraz Dziennym Psychiatrycznym Rehabilitacyjnym Dorosłych. Zaciekawiło mnie funkcjonowanie osób z diagnozą schizofrenii w różnych obszarach ich życia. W szczególności zastanawiałem się nad tym, czy niezrozumiałe, chaotyczne, pozbawione sensu lub celu funkcjonowanie, w tym również objawy wytwórcze, rzeczywiście są takie, czy jest to jedynie pozorne wrażenie. Starałem się dociec, czy objawy
i zmieniony sposób funkcjonowania ujawniany przez konsultowane przeze mnie osoby, są oderwane od rzeczywistości, czy raczej są związane z ich historią życia, a tym samym można je uznać za „sensowne”. Poprzez „sensowne” rozumiem coś, co samo w swej istocie ma wartość, doniosłość, znaczenie czy cel i jest pożyteczne. Arnhild Lauveng (2008) w swojej autobiograficznej książce „Byłam po drugiej stronie lustra. Wygrana walka ze schizofrenią” ciekawie opisuje to zjawisko:

Bo przecież to nie jest tak, że halucynacje są czymś, co przychodzi z zewnątrz i co zupełnie nie ma kontaktu z samą osobą. Przeciwnie. Niezależnie od tego, co się sądzi – co ma się odwagę sądzić – gdy jest się chorym, halucynacje i inne symptomy pochodzą od nas samych i są tworzone przez nasze własne zainteresowania i życie (s.33-34). (…) Dlatego istotne jest, aby takie przeżycia traktować poważnie – jako realne i znaczące zjawisko wymagające przepracowania – a nie lekceważyć je, jako niepożądany objaw, którego należy się pozbyć za pomocą lekarstw (s.37).

W taki sposób zrodził się pomysł na badanie dotyczące osób z diagnozą schizofrenii, z którego wnioski i sugestie chciałem przedstawić w niniejszym artykule.

Odnośnik

Artykuł znajduje się tutaj.

Data publikacji

2018