Kategorie
J

Jacobs Lynne, Etyka kontekstu i pola: Praktyka troski, inkluzji i otwartości na dialog (tekst)

Po wydarzeniach 11. września 2001 roku starałam się zrozumieć nienawiść i negację inności. Nie próbuję odgadnąć faktycznych myśli i uczuć osób, które porwały samoloty i zaplanowały całe zdarzenie, jednak efekty tych działań można z łatwością odczytać jako nienawistne, jako wrogą negację. Zainteresowałam się tym zjawiskiem nie po to, by lepiej zrozumieć porywaczy, ale ze względu na to, że wydarzenia tamtego dnia zaczęły wpływać na moją pracę z klientami. Niesmakiem napawa mnie świadomość, że zaczęłam nienawidzić i negować niektórych z moich pacjentów. 

Tłumaczenie:

Marta Szmania-Deierling

Korekta/Redakcja:

Ula Krasny

Odnośnik:

http://bibliotekagestalt.pl/dokumenty/Jacobs_kontekst.pdf

Na obrazku: fragment Dialogue, Max Pechstein, 1920

Kategorie
G

Gillespie John, Władza i pozycja: czy to czas, by powściągnąć fenomenologiczny imperializm Gestaltu na rzecz bardziej “pokornego wobec pola” obrazu self?

Celem tego krótkiego artykułu jest zaproponowanie takiej modyfikacji naszej koncepcji “self” w Gestalcie, aby położyć większy nacisk na nasze umiejscowienie w ramach większej całości lub konfiguracji ludzkości, a relatywnie mniej zajmować się fenomenologią osobistą. By posłużyć się przykładem: fenomen rasizmu, często wskazuje na to, co nie mieści się w świadomości osób zajmujących uprzywilejowane, białe pozycje. Tak więc w badaniu rasizmu – jak również wszystkich form uprzywilejowania – sugeruję, abyśmy położyli większy nacisk na to, gdzie dana osoba jest umiejscowiona w danym polu, a stosunkowo mniejszy na to, co może być bezpośrednio fenomenologicznie dostępne. Proponuję skupić się na sytuowaniu w ramach pojęcia “self” rozumianym jako “self wynikające-z-pola”. Mam przez to na myśli self, które jest częścią większej całości i które zawsze pozostaje w kontakcie z tymi większymi całościami. Postuluję “poszerzenie soczewki” – od “self”, które powstaje poprzez kontakt z tym, co jest mu bliskie lub przyległe (granica kontaktu organizm-środowisko wyrazista w PHG), do “self” istniejącego również w relacji do “wszystkich innych rzeczy i istot”, w tym tych, z którymi może nie być “pozornie bezpośredniego” kontaktu. Moja propozycja dostosowuje “self” do rozumienia “ekologicznego”, które uznaje ostateczną nierozerwalność naszego związku ze wspierającą nas planetą Ziemią. Uświadamia pilność potrzeby gatunku ludzkiego, aby rozwijać nasze “selfy” w łączności  ze wszystkim, co jest częścią tej globalnej całości, ORAZ w przyspieszonym tempie, jeśli mamy to zrobić na czas, aby dać naszemu gatunkowi szansę na przetrwanie.

ŹRÓDŁO:

New Gestalt Voices, Edition 7 | January 21, s. 58-65

http://newgestaltvoices.org/wp-content/uploads/2021/02/New-Gestalt-Voices-Edition-7-.pdf

TŁUMACZENIE:

Ula Krasny

REDAKCJA/KOREKTA:

Anna Natasza Górecka

ODNOŚNIK:

http://bibliotekagestalt.pl/dokumenty/John_Gillespie.pdf

Na obrazku: Jammie Holmes, Black People in Front of White House, 2019

Kategorie
J

Jacobs Lynne, Wstyd w dialogu terapeutycznym (tekst)

Fragment

Ten rozdział koncentruje się na jednym szczególnym wymiarze wstydu w psychoterapii. Chcę skupić się na wstydzie i jego zmienności w dialogu terapeutycznym. Nie będę koncentrowała się na tym, jak terapeutka może identyfikować i pracować z problemem wstydu w bardziej ogólnym sensie. Raczej zajmę się pracą i wrażliwością na wstyd, który pojawia się jako produkt interakcji między terapeutką a pacjentem.

(…)

Ogólnie rzecz biorąc, terapeuci unikający potencjału wstydu niechętnie ujawniają swoją pracę i mają skłonność do obwiniania pacjenta oraz zwrotnego zawstydzania go pod pozorem „konfrontowania pacjenta z inną perspektywą” lub „konfrontowania pacjenta z rzeczywistością”. Niechętnie szukają też superwizji i często – niestety – niechętnie decydują się na własną terapię. Ze względu na swoją skłonność do ukrywania się, rzadko mają okazję dowiedzieć się o swoich własnych skłonnościach do zawstydzania i ograniczeniach wynikających z tego, jak unikają wstydu.

Tłumaczenie

Ula Krasny

Źródło

VOICE OF SHAME (1996), Wheeler i Lee, eds., Jossey-Bass

Odnośnik

http://bibliotekagestalt.pl/dokumenty/Wstyd_LynneJacobs.pdf

Na obrazku: Dialog, Alexander Bogen, 1991

Kategorie
J

Jacobs Lynne, Krytykując projekcje: wspieranie dialogu w postkartezjańskim świecie (tekst)

Streszczenie

Chociaż koncepcja projekcji jest wysoko ceniona w terapii gestalt, wiąże się z problemami teoretycznymi i etycznymi, które skłaniają mnie do zachęcania, abyśmy z niej zrezygnowali i wymyślili alternatywne sposoby rozumienia naszych doświadczalnych światów. Ilustruję etyczne i teoretyczne problemy i proponuję klinicznie przydatne alternatywy.

Jedną z najbardziej niezwykłych rzeczy w teorii terapii gestalt jest jej przodowanie w rozwijaniu postkartezjańskiego zestawu poglądów na temat tego, co to znaczy być człowiekiem: na temat ludzkiego funkcjonowania i psychologii. Narodziny terapii gestalt, z jej jawnie postkartezjańskimi celami (Perls, Hefferline i Goodman, 1951, s. VIII), wiązały się z radykalną modyfikacją wielu istniejących koncepcji psychologicznych, w większości zaczerpniętych ze świata psychoanalizy. Pojęcia Self, Id, Ego, Osobowość i Nieświadomość zostały przerobione tak, by stały się bardziej zgodne z tym, jak w gestalcie rozumiemy doświadczenie.

Projekcja do niedawna wymykała się podobnej analizie (Sapriel, 1998). Być może wymykała się jej, ponieważ zajmowała tak centralne miejsce w naszej teorii klinicznej i kulturze słownej sięgającej naszych początków (Smith, 2006). W rzeczywistości ironicznym zwrotem w rozwoju mojej własnej krytyki projekcji jest to, że została ona wywołana przez przeczytanie krytyki projekcji we współczesnym traktacie psychoanalitycznym (Stolorow, 1987)! Będę dowodziła, że słowo i koncepcja projekcji są tak mocno obciążone swoimi korzeniami i długim związkiem z kartezjańskim światem dualizmu, obiektywności, korespondencyjnej teorii prawdy i umysłu pojętego jako pojemnika, że ​​lepiej jest rozwinąć bardziej fenomenologiczne i dialogiczne znaczenia dla ujęcia zjawisk, które kuszą nas by nazywać je projekcjami.

Moja krytyka projekcji odbywa się na dwóch poziomach. Najpierw zilustruję problematyczne zastosowania tego pojęcia. Samo to nie stanowiłoby jednak powodu do ponownego przemyślenia koncepcji jako takiej. Ale tworzy to problemy etyczne, które wynikają z tego, co uważam za problem epistemologiczny. Badanie podstawowego problemu epistemologicznego prowadzi do sugestii odrzucenia projekcji jako takiej, a nie tylko do sugestii odrzucenia jej nadużyć.

Tłumaczenie

Ula Krasny

Redakcja/Korekta

Dominika Gilewicz

Odnośnik

http://bibliotekagestalt.pl/dokumenty/Lynne_KrytykujacProjekcje2.pdf

Obrazek: Senecio, Paul Klee, 1922

Kategorie
S

Schoen Steven, Czym jest lecząca więź? (tekst)

Fragment

W swoim artykule dzielę się kilkoma przemyśleniami na temat tego, czym jest lecząca więź. Pierwsze pytanie, jakie każdy zadaje przy leczeniu wszelkich dolegliwości, to pytanie „czy to pomoże”; przeważnie pomysł na źródło leczenia jest bardzo konkretny – dorosły łyka tabletkę na ból głowy, dziecko chce pocałunku w zadrapanie; klient psychoterapii przychodząc podobnie zadaje sobie pytanie: „Co on/ona zrobi lub co mi doradzi żebym zrobił?”

Odnośnik

https://gestalt.edu.pl/artykuly/czym-jest-leczaca-wiez/

Kategorie
M

Mierkowski Piotr, Czym jest terapia Gestalt? (tekst)

Fragment

Terapia Gestalt, jak każda inna teoria, stanowi próbę spójnego ujęcia tego z czym się w naszym życiu stykamy, naszego różnorodnego wielowymiarowego doświadczenia. W ten sam sposób, pojawienie się gestaltu, figury, całościowej postaci widzenia i odbioru rzeczy… jakkolwiek by tego nie nazwać, reprezentuje sobą jednocześnie całe mnóstwo nagromadzonych przez nas doświadczeń, relacji, odczuć cielesnych i emocjonalnych, przemyśleń i wyobrażeń na temat nas samych, jak i świata, w którym żyjemy. „Gestalt” – rozumiany jako zorganizowana całość, jest jedynym w sobie, niepowtarzalnym wyrazem naszej naturalnej potrzeby poznawania, innowacji i kreatywności, dzięki zaspokojeniu której rozwijamy nasz życiowy potencjał.

Odnośnik

Link do artykułu: https://www.gestalttherapist.co.uk/phdi/p1.nsf/imgpages/1838_CZYM_JEST_TERAPIA_GESTALT.pdf/$file/CZYM_JEST_TERAPIA_GESTALT.pdf

Kategorie
K

Katolo Marta, Staję się sobą w relacji z tobą – o koncepcji relacyjnego self w psychoterapii Gestalt (tekst)

Fragment

Celem niniejszego artykułu jest nakreślenie gestaltowskiej koncepcji self, dla której najbardziej specyficzne jest uznanie, iż zajmuje ono pozycję środkową pomiędzy organizmem a środowiskiem – przynależy więc nie tyle do hipotetycznej struktury Ja, ile do relacji między Ja spotykającym się z nie-Ja (Spagnuolo-Lobb, 2011)

Odnośnik

Artykuł dostępny jest tutaj.

Data publikacji

2018

Na obrazie: Couple et pigeon, Corneille, 1949

Kategorie
Z

Żuk-Michałowska Natalia, Przez dialog do odpowiedzialności. Związki psychoterapii Gestalt z myślą Martina Bubera i Martina Heideggra (tekst)

Fragment

Należy zastanowić się nad nieco odmiennym rozumieniem kontaktu i spotkania według Bubera i gestaltystów. Wedle filozofa spotkanie jest raczej wydarzeniem, przyjęciem określonej postawy, a nie procesem. W Gestalcie spotkanie jako wydarzenie to „kontakt końcowy/ finalny”, stanowiący fazę całego kontaktu. Kontakt finalny można zatem nazwać „momentem Ja-Ty” lub „spotkaniem Ja-Ty”, a cały proces – „relacją”. W kontakcie finalnym znika tło (To) na korzyść figury (Ty), która w pełni angażuje self. Paul Goodman twierdzi nawet, że w kontakcie zanikają niektóre funkcje self1 takie jak tworzenie granic, kierowanie, identyfikowanie, postępowanie według wcześniejszych nastawień, a cała energia zużywana najczęściej do podtrzymywania mechanizmów obronnych – używana jest do spontanicznego doświadczania Ty. Tak jak u Bubera, rzeczywistość staje się pełną realizacją self, które identyfikuje się z figurą (…) Ja jestem twarzą zwróconą ku Tobie i niezależnie od tego, jaka jest figura, nie istnieje już podział między tym, kto przezywa, a przeżyciem, między tym, kto uczestniczy w zdarzeniu a zdarzeniem. Aby kontakt zaistniał konieczne jest wycofanie i przed i po nim2, ale po nim uczestniczenie Ja pozostaje w nim – żyje w nim i mieszka. Jeżeli by chcieć opisać buberowskie „między” określeniami Gestaltu i porównać je do kontaktu granicznego, wówczas: jest to tworzenie pola przy obecności dwóch osób, między którymi dokonuje się określony rodzaj wzajemnego oddziaływania, i które tworzą dla siebie nawzajem pole i w ten sposób biorą udział w dynamicznym procesie. W przestrzeni spotkania powstaje określony Gestalt (Ja-Ty)3, gdy pacjent poczuje się na tyle bezpiecznie, że jest w stanie stworzyć własne, silne gestalty i w pełni zaangażować się w proces, a także pozwolić sobie na znalezienie się twarzą w twarz z drugą osobą.

Odnośnik

Artykuł znajduje się tutaj.

Kategorie
K

Kaliteevska Elena, Fenomenologia bliskości (tekst)

Fragment

Czasem towarzyszy nam pragnienie, żeby bliskość uznać za absolutnie wartościowy stan i zafiksować go raz na zawsze: chwilo trwaj, jesteś taka piękna. Jednak wszystko to, co dotyczy bliskości jest procesem tworzenia tego przeżycia w kontakcie z kimś, kto także przeżywa swoje indywidualne doświadczenie. I nawet jeśli używamy tych samych pojęć do opisu naszej rzeczywistości wewnętrznej, to w dwóch fenomenologicznych i kosmicznych przestrzeniach brzmią one w odmienny sposób i tworzą zupełnie różne doświadczenie.
Fenomenologia bliskości i traumy bliskości (alienacji) jest zawsze doświadczeniem zawartym w relacji Ja-Ty, doświadczeniem beznadziei i rozpaczy tak długo, jak Ty drugiego człowieka jest nieskończenie dalekie i nieosiągalne.

Tłumaczenie

Anna Bal

Odnośnik

Link do artykułu: http://annabal.pl/fenomenologia-bliskosci-elena-kaliteevska/

Kategorie
B

Bal Anna, Możliwości dialogu – od polaryzacji ku rzeczywistości (tekst)

Fragment

Szukając porozumienia, możemy natknąć się na ograniczenia w dialogu. Mimo towarzyszącej nam intencji spotkania, wyrażonej w popularnym „chciałam dobrze, ale wyszło jak zwykle”, zdarza się, że komunikacja utyka. Czy dla budowania relacji z innymi ludźmi dialog jest kluczowy? Czy wystarczą szczere chęci, żeby swobodnie rozmawiać, nie potykając się w chwilach różnicy zdań? Okazuje się, że dla dialogu, w którym obecne są dwa lub więcej głosów, oprócz intencji porozumienia potrzebne jest rozmówcy bazowe poczucie pewności w samym sobie (nie mylić z pewnością siebie), związane z poczuciem bezpieczeństwa i gruntu pod stopami. Wszystko po to, żeby jego krucha konstrukcja psychiczna nie rozpadła się na skutek podmuchu Innego czy też zetknięcia się z różnicą. Łatwo powiedzieć, trudniej wcielić w życie – właśnie dlatego zajmuję się tym tematem, mierząc się jednocześnie z własnymi ograniczeniami i szukając tego, co stanowi przeszkodę w dialogu i co jest potrzebne, żebyśmy mogli się na taki rodzaj spotkania otworzyć.

Odnośnik

Link do artykułu: http://annabal.pl/mozliwosci-dialogu-od-polaryzacji-ku-rzeczywistosci/